Close

„Błękit błyskawicy” – Ann Cleeves – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Październik jest miesiącem migracji ptaków. Gdy wieje wiatr z zachodu na Szetlandach pojawiają się ptaki zza oceanu, gdy wiatr się zmienia, okazy nawet z Syberii. Zobaczenie, sfotografowanie, opisanie, nigdy wcześniej nie widzianego ptaka, przyprawia środowisko ornitologów o gorączkę, porównywalną do gorączki złota.

Na najbardziej oddalonej wysepce Szetlandów, Fair Isle, znajduje się Mekka ornitologów. Centrum turystyczne prowadzone przez gwiazdę tej dziedziny nauki Angelę Moore i jej męża. I wysepka jest znakomitym miejscem do obserwacji wszelkiego ptactwa.

Na Fair Isle mieszkają też rodzice inspektora Jimmiego Pereza, przyjeżdża on do nich aby przedstawić im swoją narzeczoną, Fran.

Niewielka społeczność wysepki i kilkoro szalonych ornitologów bierze udział w przyjęciu zaręczynowym urządzonym właśnie w centrum turystycznym. A wyjątkowo silny sztorm odcina wyspę od reszty świata! Nic nie lata, nic nie pływa.

I prawie jednocześnie, jeden z zapaleńców zauważa okaz ptaka wzbudzający szaleństwo, oraz w centrum znaleziona zostaje jego szefowa, zamordowana w widowiskowy sposób. Kto i dlaczego zabił powszechnie podziwianą, choć raczej niespecjalnie lubianą gwiazdę ornitologii?

Jimmy Perez jest jedynym policjantem na wyspie. Musi podjąć śledztwo.

Powoli lęgną się nitki podejrzeń, niewielkie ślady powiązań między teoretycznie obcymi ludźmi zgromadzonymi w centrum turystycznym. Kilka osób, znających się raczej mniej niż więcej, połączonych pasją obserwacji ptaków! Czy jest w tym coś za co można zabić?

Ann Cleeves jest mistrzynią budowania klimatu! Siedząc w upale, słyszałam wycie wiatru, mrużąc oczy przed palącym słońcem, czułam wilgoć mgły, zacinający w twarz deszcz, czy walący w szyby grad.

I ludzie. Milczący, zamknięci w sobie, kryjący zbyt wiele. Każdy coś ukrywa, każdy gdzieś ma motyw, powód niechęci…

W tle natomiast ukazana serdeczność wyspiarzy, ich pomoc, wsparcie, samozorganizowanie. Choć i wśród nich nie ma świętych. Każdy ma tajemnicę, każdy budzi podejrzenia inspektora Pereza.

I to zakończenie! Przeszywające! Szokujące!

Początkowo cykl miał być kwartetem, stąd zapewne wyjątkowo poruszające zakończenie, ale w chwili obecnej ma już osiem tomów. Nie ukrywam, że natychmiast po zamknięciu okładki odpaliłam amazona i przeczytałam choć okładkową zajawkę piątego tomu!

Nie usnęłabym!

Znakomity, klimatyczny kryminał! Mała odcięta społeczność, której tajemnice są wydzierane po skrawku! I to obłędne przyrodnicze tło! Fantastyczna lektura! Gorąco polecam!

Wydawnictwu Czwarta Strona gorąco dziękuję za możliwość przedpremierowego znalezienia się w wietrze i deszczu Szetlandów!

I oczywiście czekam na kolejne tomy! Ann Cleeves rozbudza apetyt!

Tytuł: Błękit błyskawicy

Autor: Ann Cleeves

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Moja ocena: 9/10

PREMIERA 19.06.2019

4 thoughts on “„Błękit błyskawicy” – Ann Cleeves – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

    1. Gorąco polecam Szetlandy, ale też cykl o Verze Stanhope. Mroczne tajemnice małych, zamkniętych społeczności! Mniam!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2020 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: