Close

„Bruderszaft ze śmiercią. Tom I” – Boris Akunin

Gdy kilkanaście lat temu, z klubu subskrypcyjnego Świata Książki dostawałam po jednym tomiku z przygodami Erasta Fandorina, autorstwa Borisa Akunina, emocjonowałam się nimi i zachwycałam. Podobał mi się urok opowieści kryminalnych, żywy, barwny język, wartko prowadzona akcja i klimat retro.

Nie wiem więc dlaczego, gdy kilka lat temu Wydawnictwo Replika wydawało inny cykl Borisa Akunina „Bruderszaft ze śmiercią” umknęło mi to całkowicie. I bardzo źle! Ale teraz to naprawiam!

Właśnie przeczytałam pierwszy, z pięciotomowego cyklu „Bruderszaft ze śmiercią”, tom z przygodami sztabrotmistrza księcia Kozłowskiego i jego młodego pomocnika Aleksieja Romanowa. Dwie mikropowieści „Młokos i diabeł” oraz „Cierpienie złamanego serca” wciągnęły mnie w cudny klimat!

Pierwsza nowela wprowadza nas w początki rosyjskiego kontrwywiadu u progu wybuchu I wojny światowej. Brak środków, doświadczenia i fachowców. Za to zapał i zaangażowanie.

Książę Kozłowski, utykający na jedną nogę, nie nadaje się do czynnej służby w wojsku, zatem ląduje w raczkującym kontrwywiadzie. Do pomocy dobiera sobie studenta, absolutnie spoza sfer mundurowych, za to obdarzonego zmysłem obserwacji, kojarzenia faktów i ponadprzeciętnie chętnego do współpracy.

Widowiskowa pierwsza wspólna akcja obu panów może nie przynosi spektakularnego sukcesu antyszpiegowskiego ale po drodze ma znakomity wpływ na morale carskiej gwardii w przeddzień wybuchu wojny! A to też ważne!

W drugiej historii autor wysyła naszych bohaterów na tajną akcję do neutralnej Szwajcarii. Gdzie nie walczy wojsko, walczą szpiedzy, wywiady i kontrwywiady. W malowniczych Alpach, w jednym hotelu przewijają się goście wszelkich narodowości. Biznesmeni wszystkich gałęzi ówczesnej gospodarki. Luksusowe apartamenty, najwyższych lotów kuchnia i ekskluzywne występy. A w pobliżu willa handlarza informacjami. A ten ma władzę, kto ma wiedzę. Rosyjski wywiad też chciałby się do archiwów Sommera dostać. I jakaż to nieprawdopodobna akcja zostaje na tę okoliczność spreparowana. I jak potem przeprowadzona!

Piękne kobiety, pojedynki o świcie, mecze futbolu i włoska mafia. Rozterki honorowe, patriotyczne i absolutnie prywatne zauroczenie i zawód! Ach, nie ma Alosza szczęścia do kobiet!

Jak to się świetnie czyta! Akunin ma nieprawdopodobny dar prowadzenia opowieści żywiołowo, we współczesnym tempie,a jednocześnie w cudownym klimacie retro. W napięciu, z dowcipem i romantycznymi porywami serca, z namiętnością i szacunkiem do przeciwnika, który na to zasługuje! Nomenklatura carskich stopni wojskowych, imiona i otczestwa, zwierzchnictwo wojskowe w kontrze z arystokratycznym! Malowniczo! Nieco już nieprawdopodobnie i trochę bajkowo. Bosko!

A wszystko jeszcze opakowane w filmowe dodatki. Fotosy, grafiki, ramki, wspomnienia utworów muzycznych, cytaty z literatury – jak w niemym kinie! I mini-kroniki po każdej z nowel. Świetna treść i pięknie uzupełniona graficznie!

Już nie mogę się doczekać spotkania z kolejnym tomem i następnymi dwoma mikropowieściami!

A i Wam polecam, bo to prawdziwie wakacyjna lektura! Rozrywka przez duże „R”!

Tytuł: Młokos i diabeł

Tytuł: Cierpienie złamanego serca

Cykl: Bruderszaft ze śmiercią

Autor: Boris Akunin

Wydawnictwo: Replika

Moja ocena: 8/10

Wydawnictwu Replika dziękuję za egzemplarz recenzencki!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2020 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: