Close

„Ja chyba zwariuję” – Agata Przybyłek

Rzadko sięgam po książki spod znaku „komedii romantycznej”, ale czasem człowiek musi, zwłaszcza gdy słońce grzeje, a wiatr wywiewa wszystko spod czaszki. Urlop!

Nina jest salową w szpitalu psychiatrycznym, Jacek jest tam lekarzem.

Nina, ma dwoje dzieci, trzy siostry, matkę z drugim mężem i byłego męża z nową dziewczyną. A! I wychowawczynię córki.

Jacek ma mamusię.

Matka Niny i mamusia Jacka, diametralnie różne, mają jednak podobne cele. Chcą urządzać dorosłym dzieciom życie. Najlepiej na swoją modłę. To znaczy matka Niny chce ją szybko wyswatać, matka Jacka chce go zatrzymać dla siebie. Dwie straszne baby.

I robią co mogą, siejąc straszliwy zamęt.

A reszta drugoplanowych bohaterów zajmuje się utrudnianiem, bądź ułatwianiem strasznym babom dotarcia do celu.

Jest trochę śmiesznie, romantycznie i całkowicie abstrakcyjnie i nierealnie.

Wciągnęłam tę książkę, w parę godzin pod parasolem, na plaży, i pierwsza myśl była – więcej nie. Ale po chwili – a dlaczego nie? Było przecież bardzo przyjemnie! Zatem, być może, sięgnę jeszcze po kolejne tomy opowiadające o siostrach Niny. Przecież jeszcze ciągle mam urlop!

Tytuł: Ja chyba zwariuję!

Autor: Agata Przybyłek

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Moja ocena: 5/10

2 thoughts on “„Ja chyba zwariuję” – Agata Przybyłek

  1. ooo też bym poleżała na plaży z książką w ręce! Co do komedii, to wolę jednak te kryminalne 😉 Chociaż podczas słodkiego lenistwa przy drineczku na plaży myślę, że nie pogardziłabym i tą romantyczną ! 😉

Leave a Reply

Your email address will not be published.

%d bloggers like this: