Close

„Jutro będzie koniec świata” Justyna Posłuszna

Nastawiłam się jednak na coś pogodnego, może odrobinę wzruszającego… a tu poszło szybko (chociaż tyle dobrego) ale bez większych wrażeń.

Polski imigrant, inteligent zatrudniony na czarno w budowlance w Londynie. Zbiegiem okoliczności zatrudniony jako gosposia i osoba do towarzystwa u starego, brytyjskiego dziwaka. W tle grupa „polaczków” mam nadzieję, że przerysowanych, a ogólnie nic do historii nie wnoszących.
Nieprzepracowane traumy obydwu bohaterów. Brak umiejętności nawiązywania relacji z ludźmi. I w tym rodzi się ich dziwny układ, szorstka przyjaźń, i następuje realna ale symboliczna, oczyszczająca dla obydwu podróż i walka każdego z nich ze swoimi wewnętrznymi lękami.
I byłoby nieźle, ale za lekkie na poważną, refleksyjną lekturę a za ponure na lekką, dowcipną historyjkę. Takie trochę nie wiem jakie.
Czytałam lecąc bez specjalnego zaangażowania i marzyłam, żeby już skończyć i wrócić w mroki średniowiecza…

Leave a Reply

Your email address will not be published.

%d bloggers like this: