Close

„Klinika” – Klaudia Muniak

Postęp medycyny jest oszałamiający, nowe możliwości leczenia rozmaitych schorzeń pojawiają się niemal codziennie. Nowe technologie, odkrycia, nieograniczany rozwój. Świat pędzi i medycyna z nim.

Już teraz leczenie chirurgiczne płodu w łonie matki jest możliwe i operacje takie pozwalają utrzymać ciąże, ale i zakończyć ją szczęśliwym urodzeniem zdrowego dziecka w terminie. Zatem terapia, która leczy płód na tak wczesnym etapie ciąży, że dotyczy to zmian genetycznych, zapewne niedługo również zacznie wkraczać w nasze życie.

Gaja jest tak zwanym „dzieckiem modyfikowanym”, jej zdrowie jest efektem terapii genowej przeprowadzonej w bardzo wczesnej ciąży. Dzięki temu urodziła się i żyje zdrowa. Regularne kontrole w klinice potwierdzają ten fakt.

Miała szczęśliwe dzieciństwo, spokojnie dorosła, obecnie studiuje, ma pasję i dobrze rokujący związek.

Nagle odzyskuje przytomność w szpitalu, zdaje się, że po jakimś wypadku, ale go nie pamięta, coś ją boli, miała jakąś poważną operację, podawane są jej jakieś leki. Śpi, śni, giną jej dni. Lekarz, pielęgniarki, kroplówki.

W przeplatanych odsłonach życia Gai, przed i po tajemniczym zdarzeniu, poznajemy straszny świat i przerażający szpital.

Świat nakreślony przez Autorkę wydaje mi się chyba nawet gorszy niż szpital. Szpital jest, mam nadzieję, nadal tylko wytworem wyobraźni, a taka rzeczywistość jak w tej historii jest niesłychanie prawdopodobna. Nasz kraj, polityka, społeczeństwo toczą się w takim kierunku nieustająco. To jest dopiero thriller.

Przejęłam się losem Gai niesłychanie, i mimo że w pewnym momencie zaczęłam podejrzewać w jakim kierunku potoczy się akcja, to ciągle na przemian tę wizję wypierałam lub miałam nadzieję na pozytywne zakończenie.

Czy się go doczekałam? Sprawdźcie sami.

„Klinika” spełnia wszystkie wymogi gatunku jakim jest thriller medyczny, terapia z przyszłości, tajemnicza klinika, miły lekarz, straszna pielęgniarka i rosnące napięcie. I ten finał!

Wciągnęła mnie ta książka niesłychanie, mimo całkowitego braku pojęcia o ewentualnych możliwościach medycyny w zakresie terapii genowych i pokrewnych, nie czułam się przytłoczona terminologią. Całość jest zebrana i harmonijnie (a co naj-, hmmm, najlepsze z punktu widzenia lektury i czytelnika, najgorsze z punktu widzenia zwykłego człowieka, bo niezwykle wiarygodnie) opisana.

To przerażająca wizja.

I świetna historia!

Polecam!

Tytuł: Klinika

Autorka: Klaudia Muniak

Wydawnictwo: Kobiece

Moja ocena: 8/10

PS. Jak widać kupiłam komplet książek Klaudii, będzie czytane! Zatęskniłam za thrillerami medycznymi, zatęskniłam!

2 thoughts on “„Klinika” – Klaudia Muniak

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2021 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: