Close

„Pokrzyk” – Katarzyna Puzyńska

Pokrzyk

W lasach wokół Brodnicy wiele się dzieje. Tajemnice sprzed lat, dramaty współczesne…

W domu na uboczu podejrzanemu wypadkowi ulega starsza, niepełnosprawna kobieta. Jeden z przypadkowych świadków wskazuje Klementynę Kopp jako z pewnością winną. Cała rodzina ofiary też twierdzi, że widziała emerytowaną policjantkę na miejscu „zbrodni”.

Kilka dni wcześniej zmarł mąż ofiary, stary i schorowany. Podobno jego śmierć nie budzi wątpliwości.

Ale im więcej szczegółów wychodzi na jaw, tym bardzoej zaskakujące są motywy i powiązania.

Czy Klementyna Kopp zabiła? Jeśli tak to dlaczego?

Daniel nie może oficjalnie prowadzić śledztwa, ale nie wierzy w winę Klementyny, więc drąży.

Weronika, próbując znaleźć dom dla matki, trafia w kolejne dziwne miejsce, z następnym tajemniczym gospodarzem.

Klementyna się ukrywa, Daniel nieregulaminowo drąży, Weronika i Emilia, wbrew sobie, muszą współpracować. Kolejne trupy, stary milicjant, trzy siostry i dramatyczny pożar sprzed wielu lat. Jak to się wszystko wiąże?

I jak też ten węzeł wątków się rozwiąże?

Jak zwykle Katarzyna Puzyńska umiejętnie stworzyła mieszankę tajemnic, grozy, niewyjaśnionych, zatuszowanych spraw sprzed lat, oraz obecniej buzujących emocji, wywołanych przypadkowym zdarzeniem.

Ciemne lasy, topniejący śnieg, tajemnice, morderstwa, dramaty osobiste…

Poziom zamotania, kłamstw, nienawiści, wzajemnych pretensji i oskarżeń przekracza tu wszystkie normy. I w sumie ilość trupów, że ho, ho, ho… autorka zaszalała!

No i to zakończenie!

Jeszcze jestem w szoku!

Kiedy dalszy ciąg???

Lipowo zaprasza!

Chociaż trochę strach tam jechać!

Tytuł: Pokrzyk

Cykl: Lipowo

Autor: Katarzyna Puzyńska

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Moja ocena: 7/10

PS. Czy ktoś wie jak ma na imię wnuk Klementyny? Pierwszy raz w życiu spotykam babcię, która o wnuku myśli używając formy „wnuk”. Żyje i wszystko robi tylko dla, i ze względu na niego, i myśli o nim „wnuk”. Ja rozumiem, że Klementyna jest inna, ale to dziwne.

PS2. Drażnią mnie wytłuszczenia w tekście niektórych słów. Aby podkreślić wagę znaczenia? Aby czytelnik miał na tacy – to jest w tym momencie, dla tej osoby znaczące?

2 thoughts on “„Pokrzyk” – Katarzyna Puzyńska

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2020 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: