Close

„Śmierć w blasku fleszy” – Alek Rogoziński

Zwariowanie wydumany pokaz mody projektanta, o tak rozbuchanym ego, że nikt nie odważa się powiedzieć mu „oprzytomnij człowieku” oparty jest na sensacji jaką ma być inscenizowana scena zabójstwa wieńcząca całą imprezę.

Pokaz organizuje firma, która na rynku może jest krótko, ale wyrobiła sobie markę, że wiele potrafi i będzie atrakcyjnie.

No i jest atrakcyjnie, świecące ekrany, poruszające się platformy, modelki z najlepszej na rynku agencji. Prawdziwy strzał z prawdziwego pistoletu.

No i niestety, prawdziwy trup.

Ofiary nikt nie lubił, potencjalnych podejrzanych jest cały tłum. Komisarzowi Darskiemu oszalałe środowisko show-biznesu usiłuje robić wodę z mózgu, a w tle kombinuje sobie denerwująca, rozgadana i cierpiąca na nadmiar energii, starsza pani.

Kapelusik jest, wścibstwo poziom master, no jakby to jeszcze gdzieś na brytyjskiej prowincji się działo, to wypisz wymaluj Miss Marple. Tylko tamta była jakaś subtelna.

A subtelność pani Stefy plasuje się tak w górnych strefach stanów najwyższych kategorii „co za potworna baba”. Pani Stefa jest do uduszenia. Ale jest skuteczna!

(dla poszukujących u Rogozińskiego tchnienia pewnej Autorki – tak, Lucyna, Teresa, Jadzia oraz Mamusia w jednym!)

I jak to u Alka Rogozińskiego bywa, przerysowane postaci prowadzą przerysowane dialogi i monologi. A czytelnik ma do wyboru: uśmiech pod nosem, parsknięcia, kwiknięcia, chichoty, zduszone prychnięcia oraz łzy w oczach. Jeśli czyta w zaciszu domowym i nie wzbudza podejrzliwych spojrzeń otoczenia, to wachlarz ten może poszerzyć o głośny śmiech. Tudzież inne dźwięki towarzyszące rozbawieniu.

I chociaż nie lubię środowiska show-biznesu, nie znam jego gwiazd, gwiazdek itp., więc nie jestem w stanie rozpoznać skarykaturyzowanych tu zapewne osób z rodzimego świeczniczka, to bawiłam się dobrze. Zarówno zagadka jest fajnie poprowadzona, tropy zapętlone i zmylone, jak i zwariowane dialogi śmieszą na dobrym poziomie.

Jak zwykle się uśmiałam!

Drogi Alku, odpowiedź na wieńczące Twe jubileuszowe, dziesiąte dzieło pytanie brzmi: Tak, chcę jeszcze! Czy ktoś odpowiedział inaczej?

Tytuł: Śmierć w blasku fleszy

Autor: Alek Rogoziński

Wydawnictwo: Edipresse Książki

Moja ocena: 8/10

PS. Te czerwone szpilki częściej lądują na fotach z książkami Rogozińskiego, niż na moich nogach 🤣

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2019 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: