Close

„Umorzenie” – Remigiusz Mróz

Koniec! Cześć Chyłka! Uwielbiałam Twoje cięte riposty, wredne odzywki i dygresyjne odpowiedzi. Zauroczył mnie nieco ciapowaty, a jednak ogarnięty Zordon. Ale już dłużej nie dam rady.

Nr 9. Sprawa jak zwykle u Chyłki, niezwykła. Najlepszy na świecie mąż i ojciec, bestialsko morduje żonę i dzieci. I natychmiast publicznie przyznaje się do winy.

A Chyłka postanawia go wybronić. Bo tak.

I znany z 8 poprzednich tomów schemat kręci się aż miło. Winny, niewinny, winny, niewinny, wrobiony, niepoczytalny, winny, niewinny…. ech. Przebieg procesu w jedną stronę, prawda niekoniecznie, co innego Chyłka mówi, co innego ma zamiar robić.

Druga standardowa karuzela kręci się w stosunkach Chyłko-Zordońskich. Kocha, nie kocha, rzuca, wyrzuca…. bęc.

I na deser zakończenie, bardzo dobre, bardzo złe.

Czy te Chyłki, jak scenariusz do reklamy Lexusa, pisze sztuczna inteligencja?

Pierwszy raz odkąd mam czytnik (ponad 7 lat) przy 30% przerzuciłam się na epilog i go przeczytałam. I dokładnie takiej volty się spodziewałam.

Wróciłam i czytałam dalej złoszcząc się niemiłosiernie. Nie wiem czy wkurzała mnie Chyłka, Zordon, wątek psychopaty z Hashtagu, wszystkich innych czarnych charakterów z poprzednich spraw, czy ja sama, że to czytam.

Ale postanowiłam doczytać do końca, żeby uczciwie ocenić całość.

Drogi Remigiuszu, kochałam i wielbiłam Twoją twórczość rozmaicie. Gdy odkryłam „Kasację” oszalałam z zachwytu, przeczytałam „Ekspozycję”, nieco odstręczyła mnie jej brutalność i krwawość, ale potem „Zaginięcie” znowu mnie oszołomiło, seria „Parabellum” zachwyciła, „Turkusowe Szale” nadal uważam za absolutnie najlepsze ze wszystkiego! „Chór zapomnianych głosów” mi się nie bardzo podobał, zrzuciłam to na karb, że ogólnie nie lubię fantastyki, „Wieża milczenia” nie urzekła, aaaa to debiut, trudno, cieniutki. Potem już bywało różnie Chyłka raz cudowna, raz nie bardzo, Forst kojarzył się z jatką ale wciągał (z wyjątkiem „Deniwelacji”, która odstręczyła na tyle, że już „Zerwy” nie przeczytałam, mimo, że kupiłam), seria polityczna też pierwszym tomem odegnała tak, że go nie skończyłam, i nie sięgnęłam po następne, „Behawiorysta” mimo brutalności zostawił mnie z otwartymi ustami, „Świt…” i „W cieniu prawa” już czytałam jakby prawem rozpędu. „Czarna Madonna” była żenująca.

Nieodnaleziona” mnie uwiodła, ale raczej nie tyle zagmatwaną sprawą, co poruszonym tematem przemocy w tzw. dobrych domach.

Nieodgadniona” była niewytłumaczalnym tłumaczeniem „Nieodnalezionej”….

Hashtag” był po prostu dla mnie niewiarygodny beznadzieją głównej bohaterki.

Chyłka nr 8 bardzo mnie już zniechęciła (Joannapurna, buuu) i „Umorzenie” wieńczy dzieło. Seria z Chyłką dla mnie zakończyła żywot.

Koniec kupowania w przedsprzedażach i czytania Mroza w pierwszej kolejności. Koniec.

Tytuł: Umorzenie

Autor: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Moja ocena: 3/10

PS. Dwa odcinki serialu tvn dokopały wizerunkowi Chyłki dodatkowo. Drewniana Andżela zapukała od dołu w dno. Zaklejone logo BMW, bo za reklamę zapłacił Lexus 🤮. Sorry, no nie.

6 thoughts on “„Umorzenie” – Remigiusz Mróz

  1. mroz i bonda pisza na metry a jak sie znudza to koncza wszystko w ostatnim rozdziale tak szybko jak wolno ciagneli watek przez ostatnie 500 stron poza tym ilosc nieszczesc na jednego bohatera u obu przekracza srednia polskich telenoweli łepkowskiej

    1. Dokładnie tak! Kompania wojska by nie przeżyła tych łomotôw, które przeżył Forst. A chińska terakotowa armia (odporna!) nie wytrzymałaby psychicznych ciosów, które spadły na Chyłkę.

  2. Rozumiem chęć zarobienia, rozumiem fikcja literacką ale kurka ile można 😉

    1. Dokładnie, ma człowiek swoje 5 minut.
      Tylko czytelnicy boją się, w ciągu tych jego 5 minut, otworzyć lodówkę, bo wypadnie stamtąd kolejna książka, co jedna to bardziej nieświeża, niestety 🙁

  3. Mam identyczne odczucia. Czytam Umorzenie siłą przyzwyczajenia i już tego żałuję. Chyłka powinna się skończyć ze 4 tomy temu
    Serial okropny i nic mojego zdania nie zmieni
    Co do reszty Mrozowych książek idealnie to opisałaś, podzielam Twoje zdanie w 110%

    1. Miło mi 😃 dzięki!
      A autora trochę szkoda, tak się fajnie zapowiadał. Jednak ilość szkodzi na jakość

Leave a Reply

Your email address will not be published.

%d bloggers like this: