Close

„Uwięziona w bursztynie” – Diana Gabaldon

Jeszcze pozostaję pod urokiem Szkocji i chyba dlatego nie mogłam porzucić świata Claire, tym razem „Uwięzionej w bursztynie”.

Akcja niespodziewanie rozpoczyna się w latach 60-tych XX wieku. Claire po śmierci męża, Franka przywiozła dorosłą córkę aby jej pokazać Szkocję. Jednocześnie chce prowadzić swego rodzaju badania historyczne.

I wspomnienia Claire przenoszą nas w czasy, w których zakończył się pierwszy tom. Jesteśmy w Szkocji w połowie XVIII wieku, wraz z Claire i Jamiem podróżujemy do Paryża, potem wracamy do Szkocji aby uczestniczyć w powstaniu Szkotów wznieconym przez Bonnie Prince Charlesa (wiedzieliście, że to wnuk naszego Jana III Sobieskiego?).

Książę Karol Piękniś władcą był niezbyt mądrym, w swym zadufaniu i głupocie powiódł głodnych własnej państwowości Szkotów ku zagładzie. I nie pomogła im Claire z przyszłości, z jej wiedzą o tym co ma być. Jak widać tu inaczej niż w „Powrocie do przyszłości”, nie da się zmienić przeszłości. Wszystko toczy się tak jak to znamy z historii.

Dobrze to autorka obmyśliła i sprytnie udaje jej się wybrnąć z pułapek czasu i zależności.

Znowu z przyjemnością odnajdywałam w pamięci niedawno widziane miejsca, wrzosowiska Highlands, Inverness, Edynburg, zamki, góry, doliny…

Żałuję, że nie pojechaliśmy do Culloden, że tak mało czasu spędziliśmy w Edynburgu.

Dobrze choć o tym poczytać.

Ale za to niesłychanie mnie drażni błąd tłumaczenia, który był w Obcej i pojawił się też w drugim tomie. Szkoci nie grają na kobzach. Grają na dudach. Dudziarze.

Różnica i geneza błędu pięknie wyjaśniona tu: http://vademecummelomana.blogspot.com/2014/04/czy-kobza-i-dudy-to-ten-sam-instrument.html?m=1

W innym miejscu książki (drugi tłumacz?) już są dudy. Zatem tłumacze mogliby sobie zadać trud sprawdzenia a korekta również ujednolicenia. Wrrrrr

Nauczyłam się omijać opisy dzikiego seksu na łonie przyrody więc szło mi łatwiej niż z pierwszym tomem. W ogóle jakoś po łebkach czytałam ten tom. Tak naprawdę ciekawa byłam jak i dlaczego Claire wróciła do lat czterdziestych. Teraz wiem. Bardzo pomysłowo. A po zakończeniu znowu jestem ciekawa jak autorka poprowadziła historię skoro całość ma 8 tomów.

Ale przerwa! Chmielarz, Rogala, Mróz i inni oraz WTK2018 wołają! Szkocja musi poczekać!

Tytuł: Uwięziona w bursztynie

Autor: Diana Gabaldon

Wydawnictwo: Świat Książki

Moja ocena: 6/10

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2019 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: