Close

„Zbawiciel” – Leszek Herman

Kolejna książka Leszka Hermana wciągnęła mnie w wir niezwykłych wydarzeń.

Na Łasztowni, jednej ze szczecińskich wysp, deweloper chce rozpocząć ogromną inwestycję. Ponieważ znajdują się tam pozostałości starych spichlerzy, przed rozpoczęciem jakichkolwiek nowych prac, niezbędna jest inwentaryzacja terenu. I prace rozbiórkowe, i inwentaryzacyjne, stają w miejscu, ponieważ robotnicy trafiają tam na ogromny, trudny do usunięcia i zbadania zalew betonu.

Prace inwentaryzacyjne miał, bez mała mimochodem, i chwilę przed zaplanowanym fantastycznym urlopem, przeprowadzić Igor Fleming, uznany szczeciński architekt.

Na urlop, razem z Igorem, wybierała się Paulina Weber, dziennikarka lokalnej gazety. Mieli płynąć z grupą przyjaciół na wyprawę poszukiwawczo-nurkową na Bałtyku. Organizatorem wyprawy jest Sedinum Exploration, spółka, którą Igor i Paulina zawiązali ze swymi przyjaciółmi, brytyjskimi arystokratami. Dysponują ogromnym jachtem, świetnymi kontaktami i znakomitym finansowaniem.

Ale jak się wali, to się wali. Paulina, jedną nogą na urlopie, zaczyna zajmować się dziwnym aktem terrorystycznym, który miał miejsce w szczecińskiej katedrze. W czasie koncertu Bacha miał miejsce stłumiony huk i na głowy uczestników posypały się płatki kwiatów. A wśród nich karteczki z niezwykłym szyfrem… dziennikarskie śledztwo Pauliny napotyka nieoczekiwane przeszkody w redakcji.

A na jachcie też od początku problemy, stały członek załogi po ataku wyrostka robaczkowego zostaje zastąpiony przez nikomu nieznanego studenta.

Wszystko się gmatwa. Czy szyfr z katedry ma coś wspólnego z tajemniczym obrazem Leonarda da Vinci? A może z popularnym filmem lub grą komputerową? Jaki związek z bieżącymi wydarzeniami mają retrospekcje różnych osób z ostatnich dni wojny, z wydarzeń w podszczecińskich lasach. A tajemniczy student na jachcie? Czy to mrukliwy przestępca czy sympatyczny młody człowiek? Kim jest naprawdę?

Tajemnice IIWŚ, służby specjalne Danii, brytyjscy arystokraci, ekologiczne wątki, psychopatyczni terroryści. Nie sposób się oderwać!

Moi drodzy, fascynująca, poplątana historia, wyraziści bohaterowie, niespodziewane zakończenie, ostatnie sto stron autentycznie wbiło mnie w kanapę i wyrwało z rzeczywistości!

Chcę do Szczecina!

Świetna książka, rewelacyjnie napisana!

Chcę jeszcze!

Tytuł: Zbawiciel

Autor: Leszek Herman

Wydawnictwo: Muza SA

Moja ocena: 9/10

Wydawnictwu Muza S.A. dziękuję za egzemplarz recenzencki!

2 thoughts on “„Zbawiciel” – Leszek Herman

  1. szczecin na pewno jest wart by go zobaczyć – a może i zamieszkać …. To miasto w którym czuje się przestrzeń morza i można nim oddychać

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2020 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: