Close

„Żebro Adama” – Antonio Manzini

Na okładce zachęca Andrea Camilleri. I słusznie.
Rocco w pierwszym tomie budził mieszane uczucia. Po prostu to człowiek, którego trzeba poznać lepiej aby polubić. Teraz Rocco bezapelacyjnie jest równorzędnym kumplem Brunettiego i Montalbano. Atmosfera współpracowników, podwładnych i przełożonych jest identyczna jak w Wenecji i Vigacie. I Brunetti czasem boryka się z aqua alta, Montalbano kąpie w morzu to Rocca zalewa woda z nieba. Pada w tej Aoście. Pada. Śnieg albo deszcz. Ale pada.
Wspaniali są współpracownicy. I też można im łatwo przypisać odpowiedniki z tamtych komisariatów. I przełożonym, i podwładnym, patologowi, technikom… oni jakby wszyscy już byli znani.

Inny jest kraniec Włoch. Inny jest w podejściu do prawa Rocco. No i inna jest sprawa. Manzini jak Camilleri i Leon też w kryminale porusza ważny temat. Doskonale znany na naszym podwórku. Budzący emocje. Ile wiemy o naszych przyjaciołach i znajomych?Jakie stanowimy dla nich oparcie? Jak rozgraniczyć wtrącanie od chęci pomocy? Czy w razie czego potrzebujący zaufają nam i zawierzą na tyle by uciec ze swojego życia? Czy tylko wtedy gdy ta ucieczka to bilet absolutnie w jedną stronę?
Rocco drąży temat, dociera do prawdy i co ma potem zrobić z tą wiedzą? I co z nią zrobi?
Czy prawo chroni krzywdzonych wystarczająco? Czy ktoś musi odrobinę przymknąć oko aby kat poniósł jakąkolwiek karę?
Drugoplanowy wyskok do Rzymu też się w to wpisuje. I też robi atmosferę.

Świetne! Świetne! Świetne! Polecam i czekam na więcej! Camilleri wie co poleca!

Tytuł: Żebro Adama
Autor: Antonio Manzini
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA
Moja ocena: 8/10

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2019 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: