Close

„Zupa z granatów” Marsha Mehran


Pachnąca wschodnimi przyprawami i aromatami opowieść o tolerancji i akceptacji.
O trudnym zadomawianiu się na obcym terenie, w zamkniętej społeczności, funkcjonującej od lat w określonych ramach, bez świadomości tego odizolowania.

Kilka przebłysków o Iranie w przededniu Rewolucji Ajatollachów. Żywy dowód na to jak łatwo manipulować biednymi i niewykształconymi wskazując nie drogę do wyjścia z biedy a wroga jakim jest dobrobyt i ludzie z niego korzystający. Nie „jak zrobić, żebyś Ty był bogaty i zadowolony – ale jak zrobić, żeby ten, dziś bogaty, jutro był taki sam biedny i nieszczęśliwy jak Ty”…. a jeszcze jak to podbudować religią… działa zawsze i wszędzie.

Zielona, wietrzna, wilgotna i pachnąca deszczem irlandzka wioska przesiąka gorącymi, słodkimi aromatami perskich potraw i smakołyków. Ciepło bijące z Cafe Babilon powoli ogarnia Main Mall i całe Ballinacroagh a dążenie sióstr Aminpur do zbudowania miejsca, które nazwą Domem powoduje, że większość tych którzy takie miejsce od dawna mają zaczyna dostrzegać jego urok. Ach i jak to w prawdziwej bajce – dobro zwycięża a źli ludzie zostają ukarani.
Cudna, magiczna historia!

Książka stanowi 1 część opowieści o Siostrach Aminpur

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2019 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: