Close

„Światło na krańcach świata” – Gonzales Macias

Gdy, czy to w podróży, czy na zdjęciach widzę latarnię morską, moim pierwszym skojarzeniem zawsze jest genialna, przezabawna scena wejścia na szczyt latarni przez pana Fourchchaume z żoną (w tej roli Louis de Funes) w filmie „Mały Pływak” (w Pl też pt. „Zwariowany weekend”) z 1967 roku.
(http://www.defunes.free.fr/html/rubrique-p/cine-p/pages/t-connus/le-petit-baigneur/pb-04.htm)

Ale kolejna myśl, już mrożąca krew w żyłach, to niesamowite zdjęcie latarni ogarniętej ogromną sztormową falą, z latarnikiem stojącym w jej drzwiach.

No i latarnia morska, to zawsze takie miejsce, które zwykłego szczura lądowego kusi potencjalnym oszałamiającym widokiem z góry, oraz lenia (takiego jak ja) przeraża ilością schodów prowadzących na szczyt.

Latarnie morskie mają w sobie niezwykłą magię. Budowane na skrawkach lądu, wysepkach, samotnych skałach, szarpane sztormami bądź otoczone mgłami.

Dla szczurów lądowych wyznaczają koniec świata, dla wilków morskich początek lądu.

Prowadzą do portu zarazem ostrzegając przed zabójczymi skałami lub mieliznami.

Niezwykłe budowle, wznoszone z kamieni, cegieł, stali i żeliwa. Muszą opierać się wzburzonym falom, porywistym wiatrom lub piachowi z wydm. Stają się miejscem wygnania, katorżniczej pracy, izolacji prowadzącej do szaleństwa albo miejscem bez którego kolejne pokolenia nie potrafią żyć.

Przepięknie wydana książka „Światło na krańcach świata. Mały atlas latarni morskich” zabiera czytelnika do 34 latarni morskich. I to jak zabiera. Precyzyjne mapy pokazują w jakim zakątku świata się znajdujemy. Dane techniczne i historyczne przedstawiają powstanie, działanie i funkcjonowanie latarni w czasie. A także materiały i metodę budowy, wysokość i kolor i rodzaj światła, syreny.

Przepiękne grafiki pokazują wygląd latarni i kawałka lądu na którym stoi.

A do tego każda z nich ma historię. A to budowy, a to latarników, a to sztormów, albo upadku. Wszystkie fascynujące i świetnie spisane.

Ta książka to genialne opowiadania.
Drobiazgowe szczegóły techniczne.
Przepiękne grafiki.
Wspaniałe mapy.
Obłędna, spójna kolorystyka.
Cudowny papier i oprawa.
I uwaga! Pachnie! Pachnie tak, jak kiedyś pachniały nowe książki!

Jest po prostu NAJPIĘKNIEJSZA!

Dla podróżnika, takiego prawdziwego, który natychmiast planuje podróż szlakiem tych latarni, i dla marzyciela, który w pluszu fotela przymyka oczy i słyszy szum morza i wiatru, a pod powiekami widzi błyski latarni. Dla fascynata techniki, który jednym rzutem oka, widzi te metry wzwyż i w dal, czuje niezbędną grubość murów i jednoczesną elastyczność konstrukcji. Dla żeglarza, marynarza i innych wilków morskich, którzy te i inne latarnie znają. Dla członków Klubu Miłośnika Latarń Morskich i dla wszystkich zdobywców odznak każdego szczebla. I wreszcie dla wielbiciela pięknych edycji książkowych – dla każdego!

PRZEPIĘKNA!

Tytuł: Światło na krańcach świata. Mały atlas Latarni Morskich
Autor: Jose Luis Gonzales Macias
Tłumacz: Patryk Gołębiowski
Wydawnictwo: Wielka Litera
Moja ocena: 10/10

Wydawnictwu Wielka Litera bardzo dziękuję za egzemplarz recenzencki!
Ta książka będzie miała honorowe miejsce w moim domu!

PS. Moje latarnie:

1. Porer, Chorwacja, południowa Istria
2. Neist Point, Szkocja, zachód wyspy Skye
3. Faro de Punta Pechiguera, Wyspy Kanaryjskie, południe Lanzarote
4. Velika Sestrica, Chorwacja, wysepka między półwyspem Pelješac a Korčulą
5. Sućuraj, Chorwacja, wschód wyspy Hvar
6. Faro del Toston, Wyspy Kanaryjskie, północ Fuerteventury
7. El Faro De La Lola, Wyspy Kanaryjskie, płd zachód Fuerteventury
8. „Światło na krańcach świata. Mały atlas latarni morskich” Jose Luis Gonzales Macias

Nie mam żadnej foty pięknych polskich latarni!
Czas na wycieczkę wybrzeżem Bałtyku!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2021 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.