Close

„Kości proroka – Ałbena Grabowska

Książka jest napisana pięknym językiem, opisuje nieznane mi rejony Bałkanów, historia dzieje się w trzech płaszczyznach historycznych (co zazwyczaj uwielbiam), tajemnicze i spektakularne morderstwo współczesne z pewnością ma korzenie gdzieś w tych historycznych wątkach. Bohaterowie mogą budzić sympatię, chociaż ciekawość ich losów, gdzieś jakieś wątki romansowe się czają. Zabytki, upał, dużo lokalnego jedzenia. No, wydawałoby się, że szaleństwo, książka dla mnie!

Ale jakoś nie przypadła mi do gustu.

Jestem ateistką, stąd wątki z I wieku i XII wieczny doprowadzały mnie do szału. Albo do mega znudzenia. Nieustanne przemyślenia bohaterów na temat religii, zaślepienie jej dogmatami męczyło mnie niesłychanie i zniechęcało.

Rozumiem, że budowały tło historii ale … wrrrrrr.

Wiem, że byli i są ludzie, którzy wierzą w takie rzeczy tak głęboko, ale zdecydowana większość wierzy w „co ludzie powiedzą”. Tak w XII wieku jak i obecnie, a mordowanie bo moja religia jest lepsza niż Twoja, nadal ma się znakomicie. Wszystkie są złe tylko dlatego. Pomijając, że wszystkie tak samo wymyślone….

Przy 25% miałam kryzys.

Historia dziwacznego odłamu religijnego bogomiłów bardziej mnie drażniła niż ciekawiła, najchętniej bym ją pomijała ale jak zakładałam niosła jakieś detale ważne w wątku teraźniejszym.

Wątek wieku I był również przesycony religijnymi banialukami. Jeszcze mniej wiarygodnymi.

A współczesna Bułgaria również nie zachęca. Uwielbiam klimat śródziemnomorski, znakomicie czyta mi się opisy sycylijskich upałów nękających Montalbano. Tu te upały są jakieś uciążliwe, brudne, spocone. Bułgarzy jawią się jak Polacy ze wspomnień z dzieciństwa, wąsaci szowiniści, nieco spoceni i obrażeni na cały świat, wkurzeni życiem.

Nie lubię gołąbków w liściach winogron, jak nigdy, nie nęciły mnie opisy i nazwy nieznanych mi potraw. No po prostu, jakoś Bułgaria mnie chyba nie kręci….

Coś w tym jest, nigdy nie brałam jej pod uwagę jako celu podróży.

Główna bohaterka jest jakąś nieogarniętą emocjonalnie dziwaczką. Pretensje do matki, pretensje do byłego chłopaka. Kłębek nerwów, kompleksów i braku pewności siebie. A nie ma 16 lat. Ej, nie lubię Cię Margarita.

No to jak nie podoba mi się tło historii, lokacja i główna bohaterka to przerywam przy 45%.

Muszę przeczytać nową Donnę Leon, bo już za moment pojawi się nowa Puzyńska. I mam ponad 200 (😱) w katalogu do przeczytania.

Może kiedyś wrócę do Płowdiwu. Albo i nie.

Tytuł: Kości proroka

Autor: Ałbena Grabowska

Wydawnictwo: Marginesy

Moja ocena: 4/10

3 thoughts on “„Kości proroka – Ałbena Grabowska

  1. Bardzo lubię takie książki: trzy przenikające się ze sobą światy, wielka tajemnica i intrygujący głowni bohaterowie. Poza tym Bułgaria to kraj, który od dawna mnie fascynuje. Mam nadzieję, że autorka poświęciła jej trochę miejsca.

    1. To powinno Ci się podobać. Mnie nie zauroczyło ze względu na rozbudowane tło religijne i właśnie nadmiar Bułgarii 😁

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2019 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: