Close

„Niewidzialna Korona” Elżbieta Cherezińska


Kolejny tom cyklu „Odrodzone Królestwo”, to kolejne wielkie tomisko, pełne wątków, postaci, faktów historycznych i ubarwień fabularnych. To po prostu niesamowita powieść przygodowa, z lekkimi wątkami fantastycznymi. A że to jest historia Polski, Czech, Węgier, Niemiec… naszej części Europy… to tylko świadczy o tym, że historia nie jest nudna. Jest nudno opisywana. A pani Cherezińska opisuje ją świetnie, dzięki tym książkom dowiaduję się kto był kim w piastowskich wojenkach, czeskich i niemieckich podchodach. Skąd legendarne polsko – węgierskie braterstwo…

„Za każdym sukcesem wielkiego mężczyzny stoi wyjątkowa, mądra kobieta” – nie udało mi się znaleźć pierwotnego źródła tego cytatu, ale niewątpliwie to prawda. Natomiast wielkie kobiety swoje sukcesy zawdzięczają sobie. I mimo, że „Niewidzialna korona” głównie opowiada o mężczyznach, ich ambicjach, dążeniach do władzy, krwawych wojnach i zamachach, ja z przyjemnością rozkoszowałam się wątkami o kobietach. Pokochałam Rikissę Trzy Lwy, żal mi było Małgorzaty, nie znosiłam koszmarnej Mechtyldy, poczułam szacunek dla Jadwigi (bo przecież nie Jadwini!), fascynowały mnie Kobiety Starszej Krwi i ich zielone suknie, bawiły mnie polityczne plotki i knowania wymieszane z seksualnymi zwierzeniami na zebraniach zakonnych księżniczek u wrocławskich klarysek. Najlepiej poinformowane były one, teoretycznie odcięte od świata.
A mężczyźni? Wzbudza podziw Jakub Świnka, wielki, mądry i niezachwiany w niesieniu Królestwa. Ujmuje Michał Zaremba, wierny Wicher. Przeraża piękny lecz niesłychanie okrutny Vaclav I, żenuje Vaclav II. No i Władysław, niski wzrostem lecz wielki duchem, popełniający błędy więc ludzki, ale nieugięty w realizacji swej wizji.
I ta Rulka! Cóż za niewiarygodne zwierzę! Porywające charakterem, mądrością i przywiązaniem! Aż się chciałoby jeździć! Szacunek dla autorki za tę postać! Rewelacja!

Nie jestem znawcą historii, więc nie umiem ocenić na ile autorka fabularyzowała historię, ale jej wersja jest fascynująca i łatwo przyswajalna. W przeciwieństwie do podręcznikowej. W końcu Ci ludzie w średniowieczu, to ludzie jak my. Tylko w średniowieczu. A tu pięknie, baśniowo (choć i czasem krwawo i bestialsko) opisani. A co z wiedzy historycznej, nie dostało się do głowy w szkole, to teraz się znakomicie uzupełniło.

Cieszę się że czytam tę serię, gdy jest dostępna w całości i nie będę musiała czekać na dalszy ciąg. Inną sprawą jest, że przecież wiadomo jak się to potoczyło. Czytam dla tej fabularnej otoczki, dla historii postaci drugoplanowych, dla fantastycznej oprawy bo przecież jak to się skończyło to wiem ze szkoły… ale i tak napięcie trzyma. Nieustająco oglądam w necie zamki i miasta, wyszukuje postaci, ich zachowane bądź prawdopodobne wizerunki.  Bardzo przeszkadzają mi wymogi dnia codziennego pożerające czas nudną,  współczesną nowoczesnością… Średniowieczna baśń fantasy o polskiej historii nieubłaganie zaprząta moje myśli i ciągnie do siebie.
A Pani Cherezińska zdecydowanie należy już do mych ulubionych autorek. Cóż, w moich oczach zdetronizowała Georga R.R. Martina! Lecę do Władka! W końcu już mu niewiele do tej Korony brakuje.

2 thoughts on “„Niewidzialna Korona” Elżbieta Cherezińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.

%d bloggers like this: