Close

„Siracusa” Delia Ephron


Skusiłam się na tę książkę zachęcona opisem na okładce. I żałuję.
Ukradła mi ta książka dzień z urlopu. Ukradła, bo była beznadziejna. Cały czas czekałam aż się rozkręci, dawałam jej szanse. Chyba ze względu na niedawne wizyty w Rzymie i na Sycylii.
Tylko te miejsca spowodowały, że dobrnęłam do końca. Bo książka koszmarna.
Bohaterowie denni. Pustogłowi, głupi i odstręczający. Zadufany w sobie pisarzyna, jego żona, aspirująca do bycia dziennikarką, jej były facet, właściciel knajpy (restaurator to zbyt szumne określenie) aktualnie udupiony przez żonę – tak śliczną jak głupią. I córka tej drugiej pary, zadeptana emocjonalnie przez matkę wariatkę. Jeśli miewacie czasem wrażenie, że przeciętni Amerykanie są głupi, to ta historia, i ci bohaterowie, bardzo tę (zapewne jednak niesprawiedliwą) opinię wspierają.
I historyjka od czapy, oraz jeszcze gorzej pisząc „z dupy”.
Przewidywałam od początku mniej więcej co się wydarzy. Nuuuuuuudaaaaaa. Szkoda czasu. Bardzo odradzam!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2019 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: