Close

„Ołowiane żołnierzyki” – Marek Stelar

Katastrofa lotnicza pod Stettinem, która wydarzyła się latem 1931 roku, pociąga za sobą kolejkę tajemniczych zdarzeń. Z katastrofy bowiem uratowało się kilka osób, a jedna z nich, ustosunkowany prawnik,  kolejnej nocy zostaje brutalnie zamordowany w szpitalu. 

Parę dni później w identyczny sposób ginie biedny węglarz mieszkający w lesie opodal miejsca katastrofy.

Tropy prowadzą do lokalnego notabla, aktywnego bojówkarza NSDAP. 

Prowadzący śledztwo inspektor policji odkrywa coraz mroczniejsze podłoże sprawy. Ponieważ zaraz po katastrofie zaginęła jego córka, po kolejnych wydarzeniach zniknął zakochany w niej chłopak, a inspektor zderza się z kolejnymi problemami, zarówno ryzyko, jak i emocje rosną.

I mimo że, dwudziestolecie międzywojenne i jeszcze w brunatnych barwach faszyzmu, to nie jest mój ulubiony okres historyczny, to „Ołowiane żołnierzyki” wciągnęły mnie bez reszty. Niewątpliwym atutem jest Eilhard Kurtz. Człowiek o trudnych doświadczeniach życiowych, z bagażem wyborów dokonanych w jego życiu przez innych. Jest świetnym policjantem i porządnym człowiekiem. Polubiłam go.

Podobnie zresztą jego pomocnika, młodego asystenta kryminalnego Kurta Klingego. 

Trzecim niezwykle zwracającym uwagę bohaterem jest tu dawny Szczecin. Klimatyczny, interesująco i obrazowo opisany. Grzebałam w necie poszukując ilustracji, map i zdjęć szczecińskich budynków i ulic sprzed II wojny. Uwielbiam gdy książka wywołuje we mnie taką potrzebę.

Odmalowując zagadkę, tajemnice, bohaterów i miejsce zdarzeń, w ich tle autor niesamowicie pokazał mrok rosnącego w siłę faszyzmu. Sposób budowania kręgów wsparcia i zdobywania popleczników. Brak oporu wśród kręgów myślących inaczej. Milcząca zgoda ówczesnych władz, które pozwoliły na rozwój tej idei i jej wyznawców do poziomu, który potem zniszczył Europę. 

Właśnie to, co mnie uderzyło po zakończeniu tej historii to to, że kryminalny wydźwięk jest tu jednak drobiazgiem. Należy przeczytać skrupulatnie „Ołowiane żołnierzyki” po to, by zrozumieć w pełni jego ostatnie zdanie. W przerażającym odniesieniu do współczesności.

Polecam!

Tytuł: Ołowiane żołnierzyki

Cykl: Eilhard Kurtz #1

Autor: Marek Stelar

Wydawnictwo: Filia

Moja ocena: 9/10

© 2026 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.