Close

„Szepty z Wyspy Samotności” – Magda Knedler

Bajeczna śródziemnomorska Kreta, tajemnicza wyspa trędowatych, Spinalonga i moc emocji, ludzkich dramatów, które niezależnie od miejsca i czasu zatruwają myśli i pamięć.

Wrocław, Kreta, Spinalonga, w trzech planach czasowych poznajemy trzy światy. Mirka, filologa klasycznego, który żyje obecnie, ale łatwo porzuca teraźniejszość dla starożytnej literatury, historii i mitów. Który na wezwanie dawnej, a niezapomnianej, miłości udaje się na wakacje na Kretę. Ciągnie go tam Aga, tęsknota do niej, wspomnienia, ból? A może dzienniki Thimiosa, trędowatego zesłańca na Spinalongę, które Aga obiecuje dać mu do przeczytania? Albo Kreta, wyspa Minotaura i Labiryntu, wobec której Mirek nie umie pozostać obojętny?

Drugi świat, to właśnie dzienniki Thimiosa, chorego na trąd młodego dziennikarza, zesłanego na Spinalongę w 1936 roku. Przejmująco opisana historia kudzi, którzy trafiali tam z podwójnym wyrokiem, dożywocia i śmierci zarazem. Wyrokiem za nic.

Trzeci świat to tajemnicze zapiski Talosa z 1966 roku. Chłopca, którego rodzice ukrywają przed światem, a może ukrywają świat przed nim. W domu, na uboczu wioski, uczony przez matkę i ojca, czasem wożony do lekarza do Aten.

Rozdziały przeplatają się, i o ile Mirek czyta dzienniki Thimmiosa, to wspomnienia Talosa długo trudno wpasować w tamte dwie opowieści. Kim był? Jak wiąże tamte wątki?

Pamiętam swoje pierwsze spotkanie ze Spinalongą, to była słodkawa „Wyspa” Victorii Hislop. Wtedy po jej przeczytaniu odczuwałam niedosyt wiedzy na ten temat. Tu, Magda Knedler dała mi wszystko czego potrzebowałam.

Znakomicie opisane historie, o samotności, izolacji, odrzuceniu. A w tle wszystko co chciałam wiedzieć o trudnym życiu na wyspie, o nadziei obudzonej wraz z wynalezieniem leku na trąd. O opuszczeniu tego więzienia, o życiu chorych po Spinalondze. Wszystko okraszone dawką historii Grecji, tej najnowszej, dwudziestowiecznej, raczej mało znanej, oraz interpretacją mitów o Dedalu i kreteńskim Minotaurze i Labiryncie. Mitów znanych, ale stereotypowo postrzeganych. Tu, dla tej historii nabierają innego wydźwięku, innymi wartościami przemawiają.

A w tle piękno śródziemnomorskiej przyrody, turkusowe morze, słońce, upał, rozkrzyczane cykady, pomarańczowe ciasto, ryby z grilla, mocna kawa. I tęsknota za Grecją sprzed czasów masowej turystyki, tawernami, uliczkami, sklepikami z lokalnym rękodziełem.

„Szepty z Wyspy Samotności” to pięknie, emocjonalnie napisana historia, pełna smutku i tęsknoty, za tym co minione, utracone i tylko wspominane. O smutku, który czasem wygrywa ze wszystkim wokół. Po raz kolejny Autorka przekazuje nam ogrom wiedzy, opakowany w wiele warstw uczuć. I zanurzeni w emocjach bohaterów niepostrzeżenie chłoniemy historię, mity, interpretacje. I niech to w nas zostanie.

PS. Obejrzyjcie wspomniane w książce filmy (zwłaszcza „L’ordre” Polleta) choć we fragmentach (jest po francusku ale można znaleźć angielskie napisy). Należy posłuchać tych historii z ust tych, co przeżyli.

Polecam!

A żeby nie kończyć tak smutno, to nieco ironicznie podsumuję, ta książka jest akurat dla mnie – miały być wakacje na Krecie, a jest izolacja w domu.

Tytuł: Szepty z Wyspy Samotności

Autor: Magda Knedler

Wydawnictwo: Mando

Moja ocena: 9/10

Książkę czytałam z legimi, ale kupiłam również papierową wersję, w nadziei na autograf Autorki, gdy świat wróci z wszechobecnej Spinalongi do normalności. Obyśmy my wszyscy byli mniej poobijani psychicznie niż ci, którzy naprawdę opuścili tę wyspę.

2 thoughts on “„Szepty z Wyspy Samotności” – Magda Knedler

  1. Muszę w końcu sięgnąć po jakąś książkę tej autorki – rzadko sięgam po ten gatunek, ale tu już któraś z kolei brzmi jak coś w czym mogłabym się zakochać 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2020 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.
%d bloggers like this: