
„Północne siostry”, drugi tom cyklu „Ścieżki nadziei” Magdy Knedler przeczytałam w zeszłym roku, ale jak w przypadku wielu książek nie napisałam wtedy recenzji, a treść w dużej mierze pożarła depresja. Niewiele zatem pamiętałam. Zatem teraz przed sięgnięciem po czekający już na czytanie trzeci tom, postanowiłam odświeżyć losy sióstr Anieli i Praksedy.
Aniela, hrabina von Goltz, której w teorii życie poukładało się jak z marzeń, a w rzeczywistości jak z najgorszych koszmarów, wyjechała z mężem i pokojówką na Rugię, ulubione miejsce badawczych i naukowych zapędów hrabiego.
Prakseda została szczęśliwą żoną zwykłego profesora gimnazjum, nauczyciela z pasją, akceptującego i wspierającego jej pasje pisarskie i artystyczne. Podróż poślubna po niemieckich miastach w celu zwiedzania muzeów i poznawania elit intelektualnych to dla Praksedy spełnienie marzeń.
I nagle list od Anieli wzywa siostrę na Rugię.
Rugia jest piękna i pełna tajemnic. Szybko pojawiają się kolejne. Tragiczna śmierć hrabiego. Ciąża hrabiny, tajemnicza towarzyszka, niezwykłe prezenty. I mnóstwo kolejnych zaskakujących zdarzeń i kolei losu.
Czy Aniela naprawdę się zmieniła czy to tylko wpływ Praksedy? Czy gdy czas i wydarzenia znów rozdzielą siostry, będą czuły tę więź, którą zbudowały na wyspie?
Jak potoczą się dalsze losy Anieli, która po zwyczajnym życiu z siostrą i szwagrem trafi ponownie na salony?
W Warszawie uczy się pokazywania różnym kręgom swoich różnych obliczy. Konserwatywnej arystokratki albo postępowej, samodzielnej i nowoczesnej kobiety. Czy podąży za uczuciem czy za zakorzenionymi uprzedzeniami klasowymi.
Pięknie jest opisana Rugia, zarówno od strony widokowo – przyrodniczej, jak i historycznej, zarówno prasłowiańskie kulty i bóstwa, zmiany władztwa i państwowości, i obecnie przedstawianie jako ziemi od zawsze pruskiej. Fascynujący opis dawnej kultury rdzennej ludności niewielkiego półwyspu Mönchgut. Byłam na Rugii kilka lat temu, czytając „Północne siostry” ciągle miałam chęć na powrót.
Znakomicie pokazane są różnice w charakterach sióstr. Nowoczesna w poglądach Prakseda jest stała w uczuciach i do bólu uczciwa. Rozedrgana Aniela nadal miota się w swoich wyborach.
Znów w tle napotykamy postaci historyczne ważne dla kultury i nauki. Zwłaszcza kobiety, mimo ówczesnych przeszkód społecznych dążące do rozwoju, do otwierania drzwi do wiedzy i edukacji dla kolejnych pokoleń. Do wskazywania możliwości i innych dróg niż tylko żony i matki. Autorka idealnie pokazuje jak bardzo boli to mizoginów wszelkiem maści. Zarówno nadętych arystokratów, jak i sfrustrowanych nieudaczników z maleńkich wiosek.
Czytajcie cykl „Ścieżki nadziei”! Po świetnych „Noworocznych pannach”, „Północne siostry” znakomicie utrzymały klimat i poziom tej historii!
Ja zaczynam kolejny tom „Kobiety z wiatru”!
Tytuł: Północne siostry
Cykl: Ścieżki nadziei
Autorka: Magda Knedler
Wydawnictwo: Zwierciadło
Moja ocena 9/10
