
„Pola pachnące deszczem” to kontynuacja losów wiejskich rodzin z Duplic i Złakowa znanych czytelnikom z pierwszego tomu Sagi Łowickiej autorstwa Magdaleny Kołosowskiej „Ziemia okryta zielenią”.

Historia Doroty i Łukasza i ich krewnych i sąsiadów, a potem kolejnych pokoleń, rozwija się tu jak kolorowa, łowicka wstęga. Ile intensywnych rozmaitych barw, tyle i smutnej czerni. Dorastają kolejne generacje, rodzą się dzieci, wraz z nimi rozmaite nadzieje, ale umierają mądrzy i doświadczeni protoplaści rodów. Relacje między rodzinami czy sąsiadami czasem się prostują, a kiedy indziej plączą jeszcze bardziej.
Śmierć zabiera starych, ale i nieoczekiwanie młodych. Wracają dawno zaginieni i nieprzewidywalnie toczą się ludzkie losy.
Autorka pokazuje, że i w tych trudnych dla prostych ludzi czasach zdarzały się łuty szczęścia, dobry ksiądz, który wypatrzył utalentowane dziecko, pomógł je wysłać do szkoły. Ale to w żaden sposób nie otwierało drzwi do dobrobytu całej rodzinie. Ten jeden wybraniec samotnie mógł wspiąć się na drabinie społecznej. Zostać kimś. Ale rodzina zostawała w wiejskiej chacie. W ubogich progach.
Lepsze chwile przemijały szybko, nadchodziły kolejne trudne lata. Następne wojny i choroby najbardziej dotykały biedaków. Przetrzebiały wioski i rodziny. Brakowało rąk do pracy. A ziemię trzeba obrabiać, i swoją i biskupów. I niestety nawet jak biskup jest z rodziny, to lżej nikomu nie jest. Choćby nawet się tak ludziom z boku zdawało.

Nowe pokolenia powtarzają błędy młodości poprzednich. Małżeństwa z rozsądku układają się czasem lepiej niż by się początkowo wydawało. Miłość nie zawsze okazuje się być prosta. A los chłopskich rodzin ciągle jest trudny.
Ogromny szacunek dla autorki za drobiazgowe badania źródłowe i pięknie, szczegółowo wplecione w całą tę historię opisy zwyczajów czy strojów. Przytoczone przyśpiewki związane z ślubem, obrzędy pogrzebowe, czy po prostu praca w polu. Muzyka, tańce i piosenki na zabawie w karczmie, czy w noc świętojańską. Opis przejmujących wielkich wydarzeń takich jak msze z oprawą, które miały chronić przed kolejnymi nawrotami wrogich wojsk i ciężkich zaraz. To wymagało z pewnością wiele pracy ale daje znakomity efekt głębokiego tła.
A do tego obrazowe opisy, barwny język, gwarowy i stylizowany tak, aby budować klimat rozmów ale by współczesny czytelnik nie gubił się w nadmiarze nieznanego. Świetnie oddane emocje, te pozytywne, gdy młodych niosą namiętności, czy te tragiczne gdy wojna i zaraza zabierają bliskich. I te smutne i przygnębiające gdy bieda znów przygina kark albo nieznana choroba miesza w głowie bliskim.
I przy tym wszystkim autorka zostawia nas z zakończeniem, które nie pozwala na nic innego jak tylko czekanie! Co tam się wydarzy? Jak potoczą się dalsze losy?!

Czytajcie Sagę Łowicką!
Tytuł: Pola pachnące deszczem
Cykl: Saga łowicka t.2
Autorka: Magdalena Kołosowska
Wydawnictwo: Replika
Moja ocena: 9/10
