Close

„Ziemia okryta zielenią” – Magdalena Kołosowska

Pierwszy raz przeczytałam tę historię gdy autorka jeszcze kipiała wątpliwościami, czy pisać czy nie pisać. Czy kogoś to zaciekawi? Czy ktoś to wyda?

Ja połknęłam tekst praktycznie na raz i od razu pytałam „co dalej”? I chciałam jeszcze! Co mnie tak porwało?

Po pierwsze, niezwykle ciekawe jest miejsce osadzenia akcji. Niewielki region na Mazowszu, niby wszyscy go znamy, ale tylko przez pryzmat charakterystycznych wyrobów i folkloru, a nie przez historycznie ujęte prawa własności i z nich płynące sposoby zarządzania ziemią i ludźmi, bardzo odrębne i inne od okolicznych. Dodatkowo jego nazwa, Księstwo Łowickie, używana już od XIV wieku sugeruje istnienie jakiegoś księcia. A tu od średniowiecza rządzili arcybiskupi gnieźnieńscy. Jako pierwsza pojawiła się Księżna Łowicka i to dopiero w XIX wieku. A od tej nazwy przybrali swą nazwę Księżacy, czyli zamieszkujący te ziemie. Taką Ksinzonką jest Autorka. I o jej przodkach i ich rodzinnych ziemiach jest ta opowieść.

„Ziemia okryta zielenią” to wiele przeplatających się warstw. Pierwszą jest fabularna historia głównych bohaterów, kolejną historia ziemi łowickiej tamtego czasu, jej specyfiki, następna to życie chłopstwa. A każdy czytelnik może wyinterpretować sobie  też kolejne, sagę rodzinną, wizerunek kobiet, i inne.

Historia rodzin opisanych w „Ziemi pokrytej zielenią” zabiera nas w czasy wcześniejsze niż Księżnej Łowickiej, i nie na zamek, i nawet nie do Łowicza. Trafiamy pod strzechy okolicznych chat, widzimy trudne życie chłopskich rodzin w drugiej połowie XVII wieku, po zniszczeniach spowodowanych potopem szwedzkim.

Autorka przebadawszy losy swoich protoplastów, żyjących od pokoleń właśnie w łowickiem, umiejętnie wplatając je w dzieje fikcyjnych bohaterów, pokazuje różnice w życiu ludzi w wioskach pańskich i księżackich. 

Generalnie przez szlachtę i magnaterię chłopi ówcześnie byli traktowani na równi ze zwierzętami, to była siła robocza dostarczająca dóbr. Właściciel ziem nie interesował się jak żyją, mieli pracować aby jemu żyło się dostatnio i wygodnie. Organizacją tej pracy, nadzorem, egzekwowaniem należności zajmował się zarządca. I on de facto mógł wszystko. 

Historia zaczyna się od miłości dwojga młodych ludzi z sąsiednich zagród, ze szlacheckiej wioski. Ale Dorota wpadła w oko okrutnemu zarządcy, jedynym ratunkiem dla niej jest wydanie jej za mąż za człowieka z innej wioski, podległej arcybiskupom. Zatem oddzielona od ukochanego Andrzeja, trafia do obejścia nieznanego jej młodego wdowca, Łukasza.

Losy Doroty, Andrzeja, Łukasza, ojca i brata Doroty, jego żony Rózi, siostry Łukasza, Basi i jej męża Szczepana są pretekstem do pokazania wiejskiego życia w tamtych czasach. Zależności od pór roku, pogody, wielkości zagrody. ilości i płci dzieci, gospodarności chłopa i zaradności jego żony.

Bo kobieta była w gospodarce niezbędna. Do wszystkiego tego do czego nie schylał się on. Do rodzenia dzieci, zajmowania się nimi, wychowania i nauczenia pracy, do drobiu, do trzody, do gotowania i trzymania porządku. Często do rozładowywania wszelkich emocji męża.

Kobiety wszystko potrafiły i wszystko znosiły, będąc swego rodzaju kolejnym elementem żywiny, własnością najpierw ojca, potem męża.

Historia Doroty i jej męża Łukasza jest łagodna. To w tle, wcześniej i obok, dzieją się rzeczy gorsze i okrutne. Nie da się ukryć, że „Ziemia okryta zielenią” nie jest sielską opowieścią o kolorowym chłopskim życiu. To pewna relacja z wydarzeń, cześciej dramatycznych, niż przyjemnych. Ale i relacja z radzenia sobie z przeciwnościami, podnoszenia po upadkach i wybaczania. I też miłości, samotności, braku zrozumienia. 

W treści oprócz tła historycznego i społecznego, dość często napotykamy zwroty i wyrażenia gwarowe, dobrze oddaje to klimat i jednocześnie pozwala na ich poznanie (na końcu książki jest oczywiście słowniczek). Lektura ta dostarcza nam zatem wiedzy, ale i dużych emocji. Przywiązani do bohaterów czekamy na więcej! Zwłaszcza po tym, krew w żyłach mrożącym, zakończeniu!

Polecam Wam gorąco!

Tytuł: Ziemia okryta zielenią

Cykl: Saga łowicka t.1

Autorka: Magdalena Kołosowska

Wydawnictwo: Replika

Moja ocena: 9/10

© 2026 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.