
Świetny pomysł miał Krzysztof Bochus na międzypokoleniowe spotkanie swoich dwóch bohaterów z różnych cykli, Christiana Abella i Adama Berga.
Współcześnie pretekstem do tego staje się obraz, którego oryginalność budzi pewne wątpliwości, a weryfikacja wymaga zarówno umiejętności, jak i dyskrecji. Zaproszony do współpracy Adam nie będzie umiał odmówić podjęcia się rozwikłania tej zagadki. W tajemniczych dokumentach stanowiących sedno wątpliwości pojawia się jego dziadek, o którym słyszał, lecz nigdy go nie poznał. Zatem podążając tropem historii obrazu, poszukuje jednocześnie swoich korzeni.
Obraz może być nieznanym dotychczas dziełem Vermeera, a o weryfikację prosi uznane muzeum. Ale pewne tropy kierują uwagę na genialnego fałszerza Hana van Meegerena i jego umiejętności. I tu trafiamy na czas Abella i w tle okrucieństwa II wojny światowej. Mamy zatem metody kolekcjonerskie nazistów lub współczesne przepychanki wielkiej sztuki i jeszcze większych pieniędzy.
A do tego Amsterdam i jego muzea i kanały, Madera i jej oszałamiająca przyroda i hiszpańska Murcja i jej maleńkie miasteczka. Tajemnice, dzieła sztuki, piękna kobieta i niebezpieczeństwa. Pożar, zaginięcia i ryzyko śmierci. Czyli Adam Berg i jego świat.
Ogromne fałszerstwo i oszustwo, w które wplątany jest nieskazitelnie uczciwy Christian Abell.
I na absolutny deser, dwie niewielkie sceny, dla mnie crème de la crème tej historii, z pewnym bohaterem Krzysztofa Bochusa, za którym bardzo tęsknię.
Tradycyjnie w przypadku tego autora otrzymujemy dawkę tajemnic, historii i ekscytujących wydarzeń. Wciąga i nie pozwala się oderwać!
Gorąco polecam!
Tytuł: Lapis Lazuli
Cykl: Adam Berg/Christian Abell
Autor: Krzysztof Bochus
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Moja ocena: 9/10

PS. Włóczyłam się po Maderze pod koniec maja 2025, gdybym wiedziała, że mogę tam spotkać Berga, rozglądałabym się trochę po ludziach, a nie tylko przyroda i przyroda😀.




