Close

„Czerwono mi” – Alek Rogoziński

Po raz dwudziesty Alek Rogoziński zabiera nas w świat, który mimo złoczyńców, knowań i zbrodni, jest często przyjemniejszy niż ten, który na codzień nas otacza. Bo bawi i wciąga, bo powoduje prychnięcia i parsknięcia, w komunikacji miejskiej, bo powoduje wybuchy śmiechu w domu, bo wymusza uśmiech na twarzy na samo wspomnienie!

Śmiech to zdrowie, a Alek tak pisze, że nie śmiać się nie da. Tym razem, nie da się również nie śpiewać!

W rozmaitych wywiadach Alek oznajmiał, że chciał tym utworem podkreślić swoją miłość do muzyki i trwałe przywiązanie do Festiwalu Opolskiego. No tak, tylko ja teraz nie wiem, czy Opole się jeszcze kiedykolwiek odbędzie…. Trochę się gwiazdy będą bać tam wystąpić?!

Główną nagrodą Festiwalu są pieniądze oraz kontrakt na trasę koncertową. W sumie okrągłe cztery miliony. A nasze gwiazdy, jak się okazuje w znakomitej większości potrzebują środków finansowych. Zatem chętnie zgłaszają się do udziału. I są to te gwiazdy, które brały udział w pierwszym festiwalu, gdy tuż za amfiteatrem przechodziły dinozaury, te nieco młodsze, ale i te całkiem młode i debiutujące. Do prawdziwej walki o laury przewidywane jednak jest wąskie grono znanych i bardzo znanych. Przez wiele lat w środowisku wykształciły się przyjaźnie i animozje, sympatie i antypatie, niektórzy znają mniejsze i większe tajemnice innych, a duże pieniądze to cel, który uświęca środki. I należy do niego dążyć. Po trupach!

Jury festiwalu ma tym razem być ciekawe i zróżnicowane, kilkoro muzycznych fachowców, ale i kilkoro celebrytów z różnych środowisk. Między innymi pewien niesłychanie przystojny i inteligentny komisarz policji, która w ten sposób ma ocieplać wizerunek macierzystej „firmy” oraz popularna pisarka, autorka wielu kryminałów.

Komisarz Darski i Róża Krull szybko okazują się być tam niezbędnymi osobami, albowiem tegoroczny festiwal jest niebezpiecznym miejscem, czy to na scenie, czy za kulisami, a nawet w hotelu. Fachowcy od śledztw i dochodzeń są zatem na wagę złota.

Kto, kogo i dlaczego usiłuje wyeliminować ze szranek konkursu? Co łączy, a co antagonizuje ofiary i niedoszłe ofiary? I jak rany boskie! co ma do tego bójka Rodowicz z Sipińską w Opolu 1977 roku?

Moi drodzy, odpalamy stare winyle (no dobra, playlistę) ze starymi polskimi przebojami, „Czerwono mi” w rękę i znakomita zabawa gwarantowana!

Jak zwykle bowiem, Alek pokazuje nam w krzywym zwierciadle bieżące wydarzenia, gwiazdy i ich światek, przytacza anegdoty znane i nieznane, puszcza do nas oko i zmusza do uśmiechu! I znakomicie!

A do tego zagadka jest prawdziwie kryminalna, ma mroczne tło i nieszablonowe rozwiązanie.

A zakończenie!

Cliffhanger taki, że nie wiem czy bardziej interesuje mnie suknia czy cegła!?

Jest dwudziesty raz świetnie!

Śpiewająco!

Polecam!

Śmiejcie się!

I śpiewajcie!

?”Zielono mi”?

Tytuł: Czerwono mi
Autor: Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Moja ocena: 9/10

Dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz recenzencki.

Skarpa Warszawska

PS. Obejrzyjcie koniecznie filmik

https://fb.watch/7vwFZ-KZ2N/

Popłakałam się ze śmiechu!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2024 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.