Close

„Klątwa Lucyfera” – Krzysztof Bochus – RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Wielki i rozczłonkowany obiekt ceglanego gotyku, klasztor szarytek w Chełmnie, ponure korytarze, szerzące echo refektarze, pełna starodruków biblioteka, skarbiec z wartościowymi dziełami sztuki.

Kilkanaście sióstr żyjących w formule, która mnie jawi się istnym średniowieczem. Kobiety, których wiek można określać tylko stopniowaniem przymiotnika stara, starsza, najstarsza. Prowadzą zamknięty ośrodek dla ciężko chorych psychicznie. W opiece nad pensjonariuszami wspomaga je kilku wolontariuszy z całego świata, a fachowe wsparcie zapewnia dwoje zatrudnionych psychiatrów. Dziwne miejsce, nieco tajemnicze, trochę niedzisiejsze.

Przeorysza tego zakonu zwraca się do Adama Berga z prośbą o przeprowadzenie cichego, dyskretnego śledztwa w sprawie kradzieży jednego z bezcennych skarbów zakonu. Nie chce wzywać policji, liczy że talent dziennikarza wystarczy. Berg przyjmuje zlecenie zaintrygowany innymi tajemnicami, których rąbka uchyla mu stara zakonnica.

Zaginione dzieło sztuki, morderstwo, śledztwo, daleka podróż i tajemnice własnej rodziny, tęsknota, budząca się namiętność i niespełnienie. Zamknięte środowisko, kilkoro raptem podejrzanych, z których wszyscy są sprawdzonymi wieloletnimi mieszkańcami lub pracownikami klasztoru. Do jakiego celu dąży zły czający się w tych murach? Czy kradzież miała odwieść uwagę od innych zdarzeń? A może właśnie inne zdarzenia mają przykryć pospolitą chciwość?

Autor umiejętnie wodzi czytelnika za nos plącząc wątki, odkrywając różne powiązania, mniej i bardziej ważne, odsłaniając tajemnice kolejnych osób, wątpiącej młodej zakonnicy, szanowanego lekarza czy braci, klasztornych złotych rączek.

Niezwykła umiejętność Autora do budowania klimatu słowem w tej książce po raz kolejny daje o sobie znać. Przed oczami widziałam ceglane mury, słyszałam chrzęst butów na podłogach. Czułam chłód charakterystyczny dla takich obiektów. Widziałam zakonnice w habitach, słyszałam szelest jaki wydają przy poruszaniu się. Gdy Adama Berga obudził dzwon o świcie, dźwięczał w mojej głowie. A gdy bohater w pogoni za jednym z wątków stanął na Cmentarzu Kapitanów w Orebiču czułam niezwykły charakterystyczny dla tego miejsca zapach cyprysów (poniżej Klasztoru Franciszkanów i Cmentarza Kapitanów znajduje się największy naturalny gaj cyprysowy w Chorwacji).

Czułam jak w marinie w Korčuli porywisty wiatr szarpie Adamem, jak unoszony słony pył wodny osiada na skórze. A potem znów przeżyłam tragiczne wątki bratobójczej wojny bałkańskiej, które ciągle żyją w tamtych ludziach, powodujące, że powszechnie znany obraz wakacyjnego raju nie jest taki prosty. Znam takie opowieści od mieszkańców tych okolic. Każdy ma tam swoją krwawą historię do opowiedzenia.

Krzysztof Bochus przyzwyczaił nas do tego iż tło w jego historiach ma znaczenie, a zawsze jest przedstawione w detalach, dzieła sztuki, architektura czy historia opisane nad wyraz obrazowo, a wplecione prawdziwe zdarzenia czy postaci pasują do opowieści i są wyjątkowo dokładnie odwzorowane. Widać drobiazgowy reasearch i dziennikarskie przywiązanie do szczegółu. Dlatego tak łatwo w to wszystko uwierzyć.

Wątki splatają się w zaskakujące rozwiązanie, a dramatycznie poprowadzone zakończenie nie pozwala odłożyć książki do ostatniego zdania. Gdy zamknęłam okładkę dopiero poczułam, jak napięte miałam mięśnie, jak bardzo przeżywałam to kolejne śledztwo Adama Berga!

Przygotujcie się na kołowrót zdarzeń, na tajemnice, które niszczą ludzi i przez lata prowadzą ich do szaleństwa i zbrodni.

Jak zwykle Adam Berg wciągnął mnie w swój świat i w niezwykłym tempie przeprowadził przez korowód tajemnic, zbrodni i niezwykłych zwrotów akcji. Polecam!

Bardzo!

I mam nadzieję, że Adam wkrótce powróci, bo „…koniec jednego rozdziału nie jest zawsze początkiem następnego?”

Tytuł: Klątwa Lucyfera
Cykl: Adam Berg
Autor: Krzysztof Bochus
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Moja ocena: 10/10
Data premiery: 23 marca 2021

PS. A za Roberta Lubowicza specjalny ♥️♥️♥️ dla Autora!

Autorowi i Wydawnictwu bardzo dziękuję za możliwość objęcia patronatem tej fascynującej historii!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2021 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.