
„Zabijesz mnie?” Agnieszki Peszek to moje pierwsze spotkanie z autorką i zupełnie udane.
Skomplikowana wielowątkowa historia kryminalna z dość nietypowym rozwiązaniem. Kilka ofiar, wielu podejrzanych, dwójka śledczych. Nudna księgowa, znany aktor celebryta i zwyczajny człowiek zginęli w niewielkich odstępach czasu. Niby nie mieli wrogów, mieli plany na przyszłość.
Małgorzata ma nieźle prosperującą firmę z fajnym wspólnikiem, udane małżeństwo, dorastającą córkę i nieoczekiwany spadek. Maksymilian jest lubianym aktorem i jego kariera nieźle się rozwija. Nikodem ma satysfakcjonującą pracę i dobrze rokujący związek.
A jednak ponieśli śmierć. Czy cokolwiek ich łączy? Czy to przypadek, a jedynym łącznikiem jest para śledczych, która te sprawy dostała do rozwiązania.
Sprawy i wątki wiodące do ich rozwikłania wciągnęły mnie bardzo, plot twisty zaskakiwały i zmieniały optykę, nieustająco kierując uwagę na kolejne osoby. Dało się odczuć pewną nierównowagę w kwestii odkrywanych kolejno potencjalnych sprawców w sprawie Małgorzaty, w stosunku do Maksa i Nikodema, ale to drobiazg.

Natomiast zakończenie było rzeczywiście zaskakujące, ale miało dla mnie pewien feler. Nie będę wchodzić w szczegóły, by nie psuć zabawy innym czytelnikom.
Za to policyjny duet śledczych świetny, Woźniak budzi sympatię, a Kruk wkurzająca jak tylko prawdziwy neuroatypowiec może być dla typowych. W sumie para fajnie rokująca na cykl, szkoda, że na razie bez dalszego ciągu.
A sama sięgnę po kolejne książki autorki, bo skoro tę przesłuchałam w dwa dni, to znaczy, że warto było dać się wciągnąć. A w audiobooku Filip Kosior, to jednak klasa sama w sobie. Do szydełka weszło jak złoto.
Tytuł: Zabijesz mnie?
Autor: Agnieszka Peszek
Wydawnictwo: 110 procent
Moja ocena: 7/10
