
Margo i Natan wiedli sobie piękne życie imigrantów w słonecznej Hiszpanii. Udało im się stworzyć zgodne i szczęśliwe małżeństwo żyjące pięknymi planami na przyszłość. Ale pewnego dnia cudowny mąż, pod wpływem informacji o śmierci ojca i konieczności podróży do Polski, do rodzinnego domu, zmienia się w zimnego i twardego drania. Margo z dnia na dzień przestaje poznawać Natana, ale ze wszystkich sił chce mu pomóc i go wspierać. Zatem jadą razem. Co takiego czeka ich w domu, który już samym wspomnieniem i na odległość, wzbudził taką traumę?
Dom okazuje się straszliwą zapuszczoną ruiną, wioska raczej nieprzyjaznym miejscem, a wszędzie kryją się traumatyczne tajemnice. Natan coś ukrywa, ludzie w wiosce wydają się dużo wiedzieć ale już szczątkowe informacje budzą w Margo obawy.
Co się wydarzyło dwadzieścia pięć lat wcześniej i dlaczego akurat teraz koszmary wychylają się z każdego kąta? Kim tak naprawdę był jej teść? Dlaczego wokół domu kręcą się dziwni ludzie?
Tajemnica jest trudna do rozwikłania, wątki poplątane, a bohaterowie tej historii budzą mieszane uczucia.
I o ile ta opowieść wciągnęła mnie w swoje mroczne zakamarki i połknęłam ją praktycznie na raz, to jednak część sytuacji i zdarzeń wydawała mi się nierealna. Pamiętam świat sprzed dwudziestu pięciu lat i jednak prawdopodobieństwa zaistnienia kilku zdarzeń bym się czepnęła.
Generalnie jednak to thriller, który ma dać czytelnikowi rozrywkę, przy okazji pokazując pewien zarys chorób i traum oraz trwale kultywowanego w naszej rzeczywistości „co ludzie powiedzą”, i wpływu tego wszystkiego na ludzi. I te cele spełnia. Zatem polecam!
I z pewnością niedługo znowu sięgnę po jakąś książkę Karoliny.
Tytuł: Nie mów nikomu
Autorka: Karolina Wójciak
Wydawca: Karolina Wójciak
Moja ocena: 8/10
