Close

„Szachownica flamandzka” – Arturo Perez – Reverte

Dwadzieścia pięć lat temu czytałam „Szachownicę flamandzką” pierwszy raz. Obecnie pamiętałam tylko, że pozostawiła dobre wrażenia.

Sięgnęłam zatem po nią ponownie i muszę przyznać, że lektura sprawiła mi mnóstwo przyjemności. Zagadka obrazu i rozgrywki szachowej splątana z współczesnymi morderstwami przedstawiona jest w niezwykle klimatyczny sposób.

Konserwatorka sztuki Julia odkrywa na restaurowanym renesansowym obrazie tajemniczy napis, namalowany i następnie zamalowany przez autora pięćset lat temu. Zaciekawiona po co to zrobił, docieka kim są postacie na obrazie, i jaka była ich historia.

I tu rozpoczyna się gra.

Fascynujący świat konserwacji malarstwa, atmosfera pracowni Julii, historia rycerza i damy z obrazu, szachowa rozgrywka, która przenosi się w realny świat. Historyk, antykwariusz, właścicielka galerii i mistrz szachowy, a także wiekowy właściciel obrazu i jego zachłanni spadkobiercy, otaczający Julię budują klimat i wciągają czytelnika w meandry szachownicy.

I tak jak rozwiązanie zagadki obrazu, tak i współczesnej zbrodni zaskakuje. Kto zabił? Wtedy i teraz?

Z gry w szachy, zapewne jak większość, ogarniam tylko rodzaje ruchów przypisanych do poszczególnych figur, zatem nie ukrywam, że w kwestii rozgrywki, przewidywania ruchów przeciwnika i obieranej taktyki przyjmowałam tekst bez analizowania czy wizualizowania planszy (nawet umieszczone grafiki nic mi nie pomagały). Ale nie odbierało mi to przyjemności z lektury. A tę dawał niesamowity klimat. Mroczne wnętrza, zapachy farb i rozpuszczalników w pracowni Julii, antykwaryczny kurz, ekscentryczny Cesar, szalona Menchu czy niejednoznaczny Muñoz i ta niezwykła wielowymiarowość zagadki na obrazie. 

Akcja toczy się niespiesznie i początkowo trudno mówić o niepokoju czy napięciu, Julia bowiem rozwiązuje sprawę morderstwa sprzed pięciuset lat. Ale gdy współczesność okazuje się być niebezpiecznie powiązana z obrazem i z szachami… wszystko i przyspiesza i napina nerwy.

I zaskakuje!

Polecam!

A ja z pewnością muszę sięgnąć po inne książki autora.

Tytuł: Szachownica flamandzka

Autor: Arturo Perez – Reverte

Wydawnictwo: ArtRage

Moja ocena: 9/10

© 2026 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.