Close

„Sztuka zagrabiona” – W. Kalicki, M. Kuhnke

To będzie nietypowa recenzja. Dlaczego? Bo łączna do dwóch książek, które ukazały się w odstępie 7 lat. Ale to niezwykłe książki. I ja je czytałam jedna po drugiej. Dla mnie stanowią fascynującą całość.

O dziełach sztuki. Zaginionych. Zaginionych i nieodzyskanych. Ale i o tych odzyskanych. O tych, które były własnością prywatną, obiektami zachowanymi w kościołach na ziemiach polskich czy muzealnymi eksponatami stanowiącymi własność państwa. Były i zaginęły w zamieszaniu II wojny światowej, skradzione, zniszczone, zniknęły bez śladu.

Fantastyczne opowieści o skarbach malarstwa, rzeźby, piśmiennictwa, rękodzieła, ich historii, od powstania po dzień dzisiejszy. Oplecione życiorysami twórców, z odtworzonymi kulisami i celami powstania. Potem opisane historie kolejnych właścicieli, przyczyny sprzedaży czy przenosin, historie miejsc w których były eksponowane czy przechowywane. I wejście w okres wojenny, próby zabezpieczenia, ukrycia czy wywiezienia, udane bądź nie. I śledzenie, poszukiwanie, w niektórych przypadkach odzyskanie, czasem odkup na światowych aukcjach… konserwacja i wreszcie prezentacja.

Albo pozostanie nadal na listach strat.

W pamięci nieocenionych rodzimych Indiana Jonesów czy Panów Samochodzików, które i którzy przeglądając katalogi aukcyjne czy oglądając stary film wypatrują kątem oka obraz czy rzeźbę, która powinna być w którymś z polskich muzeów… a nie wiadomo gdzie i dlaczego jest.

Czytałam z zapartym tchem, śledziłam przebyte wędrówki w czasie i przestrzeni. Niezwykłe przypadki pozwalające je zachować bądź odzyskać. Ogromną odwagę i poświęcenie osób zaangażowanych w zabezpieczenie, ukrycie, zachowanie w tajemnicy miejsc przechowania. I zachłanność grabieżców, prezentowana na szczeblu państwa czy pojedynczego człowieka.

Czasem zwrot następujący po wielu latach, być może ze względów na wyrzuty sumienia, bądź z powodu niewiedzy aktualnych posiadaczy o nielegalnym pozyskaniu przez przodków.

Czasem konieczne są dyplomatyczne negocjacje na wysokim szczeblu, a czasem po prostu olbrzymie środki finansowe, sponsorzy z wielkich firm czy fundatorzy z mniejszych. A czasem nie udaje się odzyskać przedmiotu. Aktualny właściciel znika, zaciera ślady, wypiera się faktu posiadania.

Obie części „Sztuki zagrabionej” to ogromna gratka dla wielbicieli tropienia zaginionych skarbów. Nie trzeba być znawcą sztuki, historykiem, badaczem czy konserwatorem aby zrozumieć i przyswoić treść. By poczuć emocje. To materiał na wiele przygodowych historii, pasjonujących śledztw, wielkich pieniędzy, sprytnych intryg. Fascynująco opisanych i wciągających.

Pierwszy tom niestety niedostępny jest w wersji papierowej, a bardzo bym chciała go mieć. Czemu? Czemu ja czytnikowiec chciałabym mieć dużą i ciężką książkę w twardej oprawie?

Bo reprodukcje, zdjęcia, ryciny, mapy! Drugi tom kupiłam w obu wersjach i czytałam na czytniku (bo jednak dużo wygodniej), ale pod ręką miałam cudną wersję dającą wgląd w historię dzieła, miejsc, ludzi. Pałace, kościoły, muzea, antykwariaty. Piękne przed wojną, zniszczone w jej trakcie. Odbudowane i odrestaurowane lub bezpowrotnie zrównane z ziemią. Ludzie, autorzy, twórcy, właściciel i ich rodziny, na zdjęciach, obrazach czy rycinach. No po prostu cuda!

Teraz, po tej lekturze chętnie jeszcze wybrałabym się na wycieczkę śladami tych przedmiotów, ich schowków czy aktualnych ekspozycji. Kilka z nich w muzeach widziałam, ale inne tylko tu, w tych książkach. A kuszą, w oprawie swych niezwykłych przygód jeszcze bardziej.

Bardzo, bardzo Wam polecam!

I nie ukrywam, że chciałabym jeszcze!

Tytuł: Sztuka zagrabiona. Uprowadzenie Madonny
Tytuł: Sztuka zagrabiona 2. Madonna znika pod szklanką kawy.
Autorzy: Włodzimierz Kalicki, Monika Kuhnke
Wydawnictwo: Agora
Moja ocena: 10/10

PS. Drogie Wydawnictwo Agora nie planujcie dodruku pierwszej części? Proszę, proszę, proszę!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2022 Co Aśka przeczytała... | WordPress Theme: Annina Free by CrestaProject.